Czym jest "diet-break". Jak sama nazwa wskazuje jest to przerwa w diecie. Jak też sugeruje tytuł artykułu - stosujemy ją będąc na redukcji tkanki tłuszczowej. Temat interesujący zarówno dla tych, którzy już nie raz przechodzili okres redukcji tkanki tłuszczowej, jak i dla tych, którzy ten etap mają przed sobą i chcą to zrobić mądrze, a więc efektywnie.

 

Ci, którzy mają już jakieś doświadczenia redukcji być może przerobili już to, kiedy nie dobiegła ona do końca, bądź została przerwana ze względu na zmęczenie, brak sił, głód, złe samopoczucie, itp.  Od razu zaznaczmy sobie, że nie mówimy tu o krótkiej redukcji 4-6 tygodni, tzw. "mini cut", czy takiej trwającej 3 miesiące, chociaż tu można by się pokusić o zastosowanie "diet-break", w skróconym wydaniu (w okresie kiedy zauważymy spadek wydajności okresu redukcji wprowadzić "diet-break" na tydzień),   ale głównie mówimy tu o okresie trwającym kilka miesięcy.

Taka redukcja charakteryzuje się po pewnym czasie dość dużym już deficytem kalorycznym, zwiększaniem objętości treningowej, dokładaniem kolejnych sesji cardio lub interwałów... I co? I nic. Jak stanęło w miejscu, tak stoi. Co zatem zrobić, aby pobudzić nasz organizm do pracy, czyli z powrotem skierować go w kierunku spalania nagromadzonej tkanki tłuszczowej? Uniknąć jednocześnie zaburzenia gospodarki hormonalnej, które to niebezpieczeństwo niesie ze sobą długie i restrykcyjne pozostawanie na deficycie kalorycznym?

 

Z pomocą przychodzi nam okres "diet-break". Polega on na przerwaniu naszego "postu" na okres dwóch tygodni. Ale przerwaniu nie poprzez wejście na dodatni bilans kaloryczny, a skomponowanie swojej diety, tak aby uzyskać poziom zerowy. Czyli taka ilość kalorii dostarczana do organizmu jaka dokładnie jest nam potrzebna do spalenia w ciągu doby.

 

Kiedy wprowadzić "diet-break"? Przyjmuje się że po okresie 12-14 tygodni od rozpoczęcia redukcji, a więc pozostawania na deficycie kalorycznym. Z tego co napisałem wcześniej jasno wynika, że to sam organizm a właściwie wskazówka naszej wagi da nam sygnał kiedy można rozpocząć "diet-break". Innymi słowy - kiedy staniemy w miejscu.

 

Kiedy zakończyć? No właśnie po upływie wspomnianych dwóch tygodni. Po tym okresie wracamy z powrotem do ujemnego bilansu kalorycznego, a więc tego sprzed przerwy.

 

"Diet-break" ma za zadanie dać odpocząć naszemu organizmowi. Poprawić nasze zdrowie psychiczne. Podnieść poziom leptyny. Pobudzić na nowo znudzony okresem redukcji metabolizm i wprowadzić go z powrotem na właściwe tory. Podnieść poziom testosteronu. Polepszyć jakość snu. Wyregulować pracę tarczycy. Umożliwić dojście do niższej tkanki tłuszczowej, która bez tego pozostałaby niespalona.

Na koniec ważna uwaga. "Diet-break" nabiera szczególnego znaczenia, kiedy okres redukcji trwa długo - inaczej mówiąc - kiedy przed nami długa droga odchudzania. Wówczas wprowadzamy "diet-break" na stałe do naszego całego cyklu redukcji, tzn. po okresie wspomnianych 12-14 tygodni wprowadzamy okres "diet-break" na dwa tygodnie. Następnie wracamy do ujemnego bilansu kalorycznego na okres 4 tygodni i po upływie tego czasu, z powrotem wprowadzamy "diet-break" na okres dwóch tygodni. I tak do skutku, czyli do czasu, aż osiągniemy w odchudzaniu wyznaczony wcześniej cel.

Jeśli natomiast chodzi o wspomniane powroty kaloryczne z poziomu ujemnego do poziomu zero, to różnicę wyrównujemy poprzez zmianę węglowodanów i tłuszczy. Białka nie ruszamy.

 

 

 

 

 

 

Diet-break na redukcji

30 czerwca 2018

Maciej Zieliński

trener personalny

Strona zrobiona w kreatorze stron internetowych WebWave

W kilku słowach o tym co robię

Mam na imię Maciej i jestem trenerem personalnym. Treningi prowadzę w Warszawie. Więcej informacji na mój temat i opis kwalifikacji znajdziesz w dziale "O mnie"

Wszystkich zainteresowanych współpracą odsyłam do działu "Treningi" oraz do kontaktu  poprzez email  lub  formularz w dziale "Kontakt"

Jeśli zainteresowała Cię moja osoba