"Mini cut" czyli jak wskazuje nazwa małe cięcie, chociaż może lepiej by było przetłumaczyć jako szybkie cięcie.

 

Dlaczego szybkie? Bo "mini cut" trwa od 3 do 6 tygodni, w zależności od oczekiwań i parametrów przeprowadzającego ten rodzaj redukcji. Można zastosować tutaj regułę, że im wyższy poziom tkanki tłuszczowej (dla mężczyzny 20%, a dla kobiety 30%) tym okres ten będzie dłuższy. W tym przykładzie trwający 6 tygodni. Poziom tkanki tłuszczowej u mężczyzny na poziomie 15% pozwoli przeprowadzić "mini cut" w około 4 tygodnie. Oczywiście jak zawsze są odstępstwa od reguły i tutaj najlepszym wyznacznikiem jest obserwacja własnego ciała i osiąganych rezultatów.

 

Dlaczego warto zastosować "mini cut"? Celem jest tutaj stracić jak najwięcej tkanki tłuszczowej, przy zachowaniu jak najwięcej masy mięśniowej.

 

Jak się do tego zabrać? Jak w każdej redukcji - należy obciąć kalorie - od 20 do 30% z obecnej ilości spożywanych w ciągu dnia kalorii. I tu ważna uwaga - obcinamy z dnia na dzień. Mini cut ma być dla organizmu szokiem, i rzeczywiście będzie, bo z dnia na dzień możemy obciąć nawet 1000kcal.

 

Jak to się przekłada na makroskładniki?

Podstawą oczywiście jest białko, którego w tym wypadku nie ruszamy, tzn. zostawiamy taką ilość białka, jaką przyjmowaliśmy do tej pory.

Tłuszcz stanowi 15-20% naszej puli kalorycznej (będzie to zakres od 0,5 do 1 grama na kg masy ciała). Dla kobiet będzie to 25%

Jeśli od sumy kalorii odejmiemy wartość białka i tłuszczy, to pozostała suma stanowić będzie ilość węglowodanów.

 

Pamiętajmy tutaj, że białko i węgle mnożymy razy 4, a więc:

50g białka x 4 = 200 kcal

Tłuszcze natomiast mnożymy razy 9, a więc:

10g tłuszczu to 90 kcal

 

Co nam daje "mini cut"?

Przede wszystkim to, co już zostało napisane, a więc szybko przeprowadzić okres redukcji bez tracenia tkanki mięśniowej.

Dalej poprawia insulinowrażliwość, co przyczynia się do zwydatkowania późniejszego okresu budowy tkanki mięśniowej. Stanowi więc wstęp do okresu nabierania masy, bądź też dać nowego "kopa" kiedy nasze masowanie stanęło w miejscu. I w związku z tym ciekawostka. "Mini cut" można stosować cyklicznie, czyli: 10-12 tygodni budowania masy mięśniowej i 4 tygodnie szybkiej redukcji. Inaczej mówiąc możemy wpleść w nasz plan mini cut w sytuacji, kiedy osiągniemy nieakceptowalne już przez nas zatłuszczenie, lub po prostu nasz progres znacznie zwolni. Takie intuicyjne podejście ma szerokie grono zwolenników i pozwala nam elastycznie modyfikować plan dietetyczno-treningowy, optymalizując osiągane rezultaty. Nie mniej należy szczególnie uważnie obserwować swój organizm, żeby wyciągnąć z krótkich etapów masy/redukcji jak najwięcej.

 

A co z treningiem podczas "mini cut"? Zmieniamy czy nie?

Nie, nie ma takiej potrzeby. Oczywiście, musimy liczyć się z delikatnym spadkiem siły, w końcu jesteśmy na obniżonej kaloryce, ale w większości przypadków nie jest to taki spadek jak na normalnej redukcji. Co ciekawe nie ma też konieczności wprowadzania sesji cardio.

 

 

 

 

 

 

 

 

Mini cut - czyli szybka redukcja

06 marca 2019

Maciej Zieliński

trener personalny

Strona zrobiona w kreatorze stron internetowych WebWave

W kilku słowach o tym co robię

Mam na imię Maciej i jestem trenerem personalnym. Treningi prowadzę w Warszawie. Więcej informacji na mój temat i opis kwalifikacji znajdziesz w dziale "O mnie"

Wszystkich zainteresowanych współpracą odsyłam do działu "Treningi" oraz do kontaktu  poprzez email  lub  formularz w dziale "Kontakt"

Jeśli zainteresowała Cię moja osoba